PATRON SZKOŁY
Ludwik Kobiela. Literat z Żabiego Kraju


 

        Ludwik Kobiela był bardzo związany z wsią, z której pochodził. 
Urodził się 22 stycznia 1897 roku w Zarzeczu, w ubogiej rodzinie chłopskiej Józefa i Zuzanny Kobielów, jako ich szóste dziecko. 
Mały Ludwik bardzo szybko przyswajał wiedzę i już w szkole powszechnej swoimi zdolnościami zwracał uwagę nauczycieli. Kontynuację nauki w Gimnazjum Polskim w Cieszynie zawdzięcza m.in. staraniom Michała Olszewskiego – kierownika szkoły w Zarzeczu. 
W 1917 roku zdał maturę i rozpoczął studia na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gdzie zdobywał wiedzę z zakresu języka polskiego oraz germańskiego. Po dwóch latach nauki, nie przerywając studiów, rozpoczął pracę jako nauczyciel gimnazjum w Mińsku Litewskim na Wileńszczyźnie. Jednak wkrótce zmienił szkołę i kontynuował pracę w Państwowym Gimnazjum Męskim w Grójcu koło Warszawy. W 1921 roku wrócił na Śląsk i przez pewien czas pracował również jako nauczyciel w Bielsku – Białej.
W 1922 roku uzyskał absolutorium z filozofii. Ze względów finansowych nie kształcił się dalej, lecz wyjechał na Zaolzie do Orłowej, gdzie od 1926 roku był nauczycielem w prywatnym gimnazjum im. Juliusza Słowackiego. Uczył języka polskiego i niemieckiego, prowadził bibliotekę oraz kółko naukowo-teatralne. Nie było łatwe życie Polaków w tej części Śląska, która została przyznana na Zaolziu Czechosłowacji. Lokalne władze czeskie dążyły konsekwentnie do zmiany struktury narodowej kraju drogą systematycznej, intensywnej akcji czechizacyjnej. Stąd nietrudno odgadnąć, jak wielką rolę w krzewieniu polskości odegrali nauczyciele polscy pracujący na Zaolziu. 
    W tym okresie L. Kobiela rozpoczął działalność literacką, pisząc najpierw drobne utwory sceniczne przeznaczone dla zespołów szkolnych i amatorskich. Wykazywał duże zainteresowania realiami życia ludu śląskiego, co znajduje odbicie w utworze ,,Córka marnotrawna”, nagrodzonym w 1935 roku na konkursie literackim w Katowicach. Działalność pedagogiczna na Śląsku Zaolziańskim znajduje odbicie w komedii ,,Opryszek”. 
    W 1926 roku, po zdaniu egzaminów państwowych, otrzymał dyplom nauczyciela szkoły średniej, później uznany jako równorzędny ze stopniem magistra. W tym samym roku przeprowadził się na Górny Śląsk, gdzie otrzymał posadę jako nauczyciel języka polskiego i niemieckiego w Państwowym Gimnazjum w Katowicach. Tam też założył rodzinę, żeniąc się z Krystyną Bajda. Z tego związku przyszło na świat dwoje dzieci: Bogumił, późniejszy znany aktor, a w cztery lata później drugi syn – Marek.
    L. Kobiela jako nauczyciel i wychowawca najdłużej, bo aż 13 lat pracował właśnie w Katowicach, wnosząc niemały wkład w krzewienie polskości w wielu na wpół zniemczanych rodzinach. W katowickim gimnazjum przez długi okres czasu pełnił także funkcję bibliotekarza, porządkując oraz znacznie wzbogacając księgozbiór. Prowadził też inne formy pracy dydaktyczno-naukowej, jak na przykład przeprowadzenie ankiety we sprawie opinii o osiedlu, paleniu tytoniu, uczęszczaniu do kina, czytaniu książek.
Z pobytem w Katowicach wiąże się także jego działalność jako literat i folklorysta. Od 1927 roku w prasie śląskiej zaczęło się ukazywać wiele artykułów Ludwika Kobieli. Pisał w nich o wydarzeniach kulturalnych społecznych. Na łamach prasy dzielił się doświadczeniami z pracy pedagogicznej, związanymi głównie z nauczaniem języka polskiego, a także zdawał relacje z podróży po Europie, odbywanych w towarzystwie znanego rysownika - Józefa Krzyżaka.
    Najliczniejsze były jednak publikacje o tematyce regionalnej, świadczące o jego dużym zainteresowaniu folklorem. Barwnie opisywał: zabawy, wierzenia i przesądy oraz zwyczaje i przysłowia. W ,,Kalendarzu Śląskim”, ,,Kurierze Literacko-Naukowym”, ,,Polsce Zachodniej” oraz innych wydawnictwach ukazał się cykl artykułów i rozpraw zawierających wierzenia oraz podania śląskie. Wydał też szkice o Karolu Miarce oraz studium ,,Karol Miarka jako folklorysta regionalny”. Obecnie Karol Miarka jest patronem Szkoły Podstawowej w Zaborzu, które tak jak Zarzecze, jest sołectwem gminy Chybie.
    Poza działalnością pedagogiczną i publicystyczną, L. Kobiela prowadził również działalność radiową. W latach trzydziestych XX wieku można go było usłyszeć w polskim radiu nadającym z Katowic, gdzie wygłaszał, często językiem gwarowym, napisane przez siebie audycje, słuchowiska i gawędy. Napisał też audycję z życia uczniów pt. ,,Przerwa w szkole”. W rozgłośni radiowej współpracował ze Stanisławem Ligoniem – znanym pisarzem, działaczem śląskim oraz artystą malarzem. Razem z nim stworzył cykl audycji folklorystycznych. Były to najczęściej zabawne historyjki, anegdoty, mówione w gwarze śląskiej.    
    Z dorobku L. Kobieli warto wyróżnić wierszowaną opowieść dla dzieci: ,,Awantury i przygody, które przeżył figlarz młody” (1938). Swoją popularność zyskał jednak poprzez wydanie w 1935 roku zbioru opowiadań pt. ,,Żabi kraj”. Składa się na niego sześć nowel, w których ujawnił zakątek Śląska prawie nieznany literaturze. Akcja ,,Żabiego Kraju” dzieje się w rodzinnych stronach L. Kobieli, które tak opisuje: ,,Istotnie biedna to okolica, pozbawiona uroków górskiej przyrody i dalekich widoków, taki Kopciuszek w zabłoconych trzewikach, lecz i z sercem kopciuszka. Ludzie tu żyją jak w korycie, nie widzą szerokiego świata, ale też nie są zarażeni świata nieprawościami. I smutno tu w tej nizinie, bo dalej do słońca i nieba, i do Boga, niż z rudzickiej albo łąckiej kępy, a cóż dopiero z Klimczoka lub Czantorii. Ale za to jakie tu łęgi, i jakie lasów wonie! I lilia wodna umiłowała te strony i tędy obrała drogę najzacniejsza rzeka (…)”
    L. Kobiela napisał ,,Żabi kraj”, aby przypomnieć rodzinom z jakiej ziemi wyrośli, gdzie uformowały się ich charaktery, wyobraźnie i umysły. W Zarzeczu powstało przysłowie, które mówi, że ,, Za przyczyną Ludwika Kobieli, który sto lat zrodzon, Zarzeczanie nigdy nie zapomnieli skąd ich korzenie pochodzą”. Książka ,,Żabi Kraj” ma wartość unikatową i prawie każda zarzecka rodzina chce ją mieć. To historia ich korzeni. Autor wzmocnił legendę Zarzecza, a przecież nie mógł przewidzieć, że w dwadzieścia lat później prawie cała jego rodzinna miejscowość zniknie bezpowrotnie. A zatem jego wkład w literaturę regionalną jest nieoceniony.
    Patron szkoły wniósł duże zasługi dla rozwoju literatury również jako członek, a później prezes Związku Literatów Polskich w Katowicach.
    W 1939 roku, w związku ze zbliżającą się wojną Kobiela opuścił Katowice i wyjechał na pewien czas do Tenczynka pod Krakowem, rodzinnej posiadłości żony. Tam również spędzał wakacje wraz z rodziną. Do Tenczynka bardzo często przyjeżdżał przyjaciel Kobieli, słynny malarz i grafik, wspomniany wcześniej Józef Krzyżak. Spod jego pędzla wyszły portrety całej rodziny Kobieli, zdobiące pomieszczenia tenczyńskiej posiadłości. 
Warto dodać, że portret namalowany w 1924 roku przedstawiający Ludwika Kobielę przekazał szkole jego syn Marek podczas spotkania z dziećmi i młodzieżą szkoły we wrześniu 1997 roku . W spotkaniu tym udział wziął także Marian Piegza, który jako pracownik Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zajmował się życiem i twórczością patrona szkoły. Marek Kicka w biuletynie wydanym z okazji nadania szkole imienia wspomina, że M. Piegza ,,...przedstawił postać Ludwika Kobieli jako literata i działacza śląskiego, jako wspaniałego nauczyciela i wychowawcę. Zwrócił uwagę jednak na coś, co chyba najważniejsze w dorobku Kobieli, na fakt, że był miłośnikiem krzewicielem kultury swojej małej ojczyzny. Nie trzeba nam więc szukać kandydatów na patrona szkoły wśród panteonu największych Polaków, kiedy z naszej rodzinnej miejscowości pochodzi człowiek, który chciał choćby jej cząstką ocalić od zapomnienia...”.
L. Kobiela okupację przeżył w Bochni, gdzie pełnił funkcję kierownika składu węgla i żelaza Małopolskiej Spółki Handlowej. Za pomocą pośredników utrzymywał kontakt z partyzantami, przekazując im żywność oraz pieniądze.
    Do Katowic wrócił ponownie w lutym 1945 roku, gdzie otrzymał stanowisko Kierownika Oddziału Literackiego w Wydziale Kultury i Sztuki, jak również wznowił działalność w Związku Literatów Polskich. W tym okresie napisał sztukę pt. ,,Powróciła”. Utwór ten to widowisko ludowe w dwóch aktach, wyreżyserowane przez Kazimierza Słuckiego i wystawione 12 grudnia 1945 roku w jednym z teatrów Opola. Jest to przerobiona po wojnie wersja utworu ,,Płyniesz Olzo”. Kobiela dostosował w nim treść stosunków panujących na Śląsku Opolskim.. Niestety, ze względu na zły stan zdrowia nie było mu dane zobaczenie tej sztuki.
    Zmożony długotrwałą chorobą zmarł 30 grudnia 1945 roku. Jego zwłoki pochowano na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza w Katowicach. Pośmiertnie został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. 
    Bardzo ciepło wspominali go gimnazjaliści z Katowic: ,,...Profesor Kobiela był wspaniałym nauczycielem. Młodzież ogromnie go lubiła, darzyła zaufaniem i szacunkiem. Lekcje z języka polskiego były prawdziwą ucztą duchową. Prowadził je z wykorzystaniem inscenizacji, stosował poglądowość i wspaniale przekazywał wiadomości. Wiele czasu poświęcał profesor na zaszczepienie wśród uczniów umiłowania teatru i ojczyzny. Często wybierał się z młodzieżą do teatru w Katowicach, gdzie mogli oglądać ,,Sułkowskiego”, ,,Wesele”i inne sztuki teatralne...”.
       Staraniem Towarzystwa Miłośników Zarzecza wznowiono wydawnictwa: ,,Żabi kraj” oraz ,,Awantury i przygody, który przeżył figlarz młody” w 1997 roku. Rok ten, na pamiątkę setnej rocznicy urodzin zarzeckiego literata, publicysty i nauczyciela nazwano rokiem Kobieli. W dwa lata później po raz pierwszy wydano z maszynopisu autora powieść o życiu Polaków zza Olzy pt. ,,Bastion”.

[fragm.pracy magisterskiej Ś.P. Anny Niemiec]
Ludwik Kobiela